• Wpisów:16
  • Średnio co: 135 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 10:27
  • Licznik odwiedzin:1 405 / 2296 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gdybyś wiedział, jak bardzo mi na Tobie zależy, nie uwierzyłbyś. Zrobie wszystko, żeby Ciebie nie stracić. I chociaż Ty nie zdajesz sobie sprawy, że potrafię myśleć o Tobie 3/4 swojego czasu i przed snem zawsze w mojej głowie tworzą się przróżne historie, jak to będzie, gdy będziemy razem, wierze w to, ze kiedyś naprawde będziemy. Będziesz brał moje ręce, obejmował, przytulał i będziemy się śmiać jak to się zaczęło. Będę wlaczyć o Ciebie. O nas.
  • awatar Gość: Świetny opis + ładne zdjęcie <3 aww. /zapraszam
  • awatar Zaaakochana!♥: Doookładnie! Zapraszam do mnie, dopiero zaczytam. Jak możesz zostaw coś po sobie. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od dzisiaj nosze soczewki! To jest coś cudownego. Widze wszystko, ostrość jest wspaniała i bardzo mi to pomaga. Musze się jeszcze tylko nauczyć jak się je zakłada. Ale ogólnie jest super. Po za tym Mateusz do mnie napisał...I'm Sooooooooooo Happy <3
 

 
Kocham Go.
To źle.
Myślisz?
Ja Ciebie nie rozumiem. Jak mozesz nadal kochać kogoś, kto Cię tak zranił?
Bardzo dobre pytanie.
 

 
Ahhh, jestem wyczerpana.
Aż śmieszne, bo chodziłam do szkoły tylko 2 dni.
A poniedziałek miałam kartkówke z angielskiego z 96 słówek i miałąm napisać poprawe sprawdzianu z fizyki z magnetyzmu, ale pani musiała gdzieś jechać i przełożyła termin na po świętach
Bardzo sie z tego cieszę, bo ja tego za badzo nie rozumiem i chciałabym sie tego nauczyć, zdać i zapomnieć.
Wtorek był męczący. Bolała mnie głowa i gardło i chciało mi sie wymiotować, a jeszcze do tego mieliśmy próbe rytmiki od 16 do 19...I dostałam z matmy 2, ale już wiem jakie głupie błędy zrobiłam i poprawie to.
Nawet miałam we wtorek dobry humor i nie okazywałam tego jak bardzo mi było niedobrze. Usiadłam na obiedzie z Robertem i sobie porozmawialiśmy. On jest w porządku. Szkoda, ze nie szuka dziewczyny. A co do tego tematu to dość długo rozmawiałam z nim o tym i opowiedzieliśmy sobie jak to było z nami. Co prawda nie wspomniałam mu Mikołaju, bo go bardzo dobrze zna, ale wspomniałam o mojej "podstawówkowej miłości". Kiedyś o tym opowiem, bo teraz mi się nie chce
Wczoraj o 11.30 poszliśmy w klasą do Chinśkiej Restauracji prowadzonej przez rodziców mojej koleżanki z klasy, która jest chinką, ale urodziła się w Polsce i bardzo dobrze mówi o polsku. Niestety charakter ma taki sobie i jest straszną -wybaczcie za określenie -"suką" (co tydzień ma innego faceta, ubiera sie jak sie ubiera, nosi za małe staniki mimo że ma dość obfity biust (szczerze to jej go troche zazdroszczę) i robi mase innych rzeczy)
Ale w restauracji było bardzo fajnie, jedzenie było pyszne i ogólnie było super.
Wieczorkiem mieliśmy koncert dyplomowy, tak więc miałam grzywkę do tyłu i czułam się jakbym miała za duże czoło. Ale kilka osób mi mówiło że nardzo fajnie wyglądam, co mnie trochę speszyło, ale było mi miło.
Na koncercie sie strasznie denerwowałam, bo sie bałam, ze zapsuje Lidce cały układ. Co prawda się raz pomyliłam, a tak się starałam, żeby sie nie pomylić, ale już trudno. Na szczęście Lidka dostałą z układu 5, więc jestem bardzo szczęśliwa.
Myślałam, ze tata mnie odbierze po koncercie, ale był w kościele.
Jak przyjechałam do domu, okazało się, zę tata jak wracał z koćioła dość mocno sie poślizgnął i tak bardzo cierpiał, ze powiedział, ze pojedziemy do domu za chwile. Zrobiłam mu herbate i dałam mu apap, sama też wzięłam bo sie strasznie źle czułam, wzięłam iPoda i sie położyłam słuchając Florence + The Machine. To była mniej więcej godzina 20. Czekałam aż tata powie, ze już sie lepiej czuje i jedziemy do Pobiedzisk.
Obudził mnie o 23.30 i powiedział, ze mamy już jechać. Ja byłam strasznie rozespana. Co prawda nie chciałam zasnąć, ale okazało sie, ze iPod mi sie zsunął z uszu i zasnęłam. także pojechaliśmy do domu i ja jeszcze musiałam wypakować ciasto (piekę Chlebek z Watykanu- takie ciasto co się każdego dnia dodaje coś do ciasta, 1/4 zostawia i się go przekazuje dalej do nastepnych osób, które będą piekły.)
Dzisiaj rano jak wstałam i sie szybko urałam dokończyłam piec ciasto i teraz czekam aż wystygnie. Ale bardzo łądnie pachnie, bo trzebabyło dodać cynamon, czekolade i cukier waniliowy. Mmmmm
Ogólnie mam plany na Wielkanoc piec dużo ciasta. Chciałabym kiedyś być jak najlepszą kucharką i dobrą żoną, która będzie umiała dobrze gotować swojemu mężowi, dlatego staram się już teraz jak najwięcej się nauczyć gotować.
A co do dalszych planów na dzisiaj to się jeszcze zobaczy. Pewnie pójde do kościoła wieczorem z dziewczynami.
Na razie spadam.
Boże, ależ ja się ostatnio rozpisuję
Papa i Wesołych Świąt Wielkanocnych
 

 
Siema
Jak sam naglowek mowi, mialam ciezki weekend. Juz od piatku zaczelo sie; mialam probe zespolu i dziewczyny zaczely robic problemy. Od razu wyjasniam; gram na skrzypcach w zespole parafialnym. Z reguly jest tak, ze ja gram 2 glos albo improwizuje, a dziewczyny spiewaja glowna melodie ale od niedawna sie uparly zeby tez robic 2 glos. I jak na probie Ania (prowadzaca nasz zespol, zalozycielka) powiedziala, ze w danym utworze dziewczyny nie maja robic 2 glosu, 2 dziewczyny sie obrazily i zaczely robic problem. Jak sie jednej spytalam, czy nie moze w jednym utworze robic 2 glosu, ta mi odpowiedziala, czy ja nie moge w jednym glosie grac linii melodycznej. To mnie wkurzylo, i odpowiedzialam, ze od niedawna musze robic glowny glos, poniewaz one robia 2, a za duzo roznych glosow glupio brzmi, wrecz powiedzialabym - chaos. I oczywiscie ta zrobila awanture, ze one chca jak najlepiej dla zespolu i ze moga w ogole nie spiewac. Wrrrrrrr!!! Po tej sprawie bylam tak wkurzona i jak mnie tata odbieral, przedstawilam mu sytucje (musze przyznac, troche na niego nakrzyczalam) i tata uznal, ze mam przemyslec czy w ogole moja obecnosc w tym zespole ma sens. Ja jednak uwazam, ze jest, poniewaz skrzypce urozmaicaja msze, a ludzie czasem zostaja po mszy i czekaja, az skonczymy grac nasze utwory.
Alez sie rozpisalam na temat piatku
Sobota byla raczej spokojna (pobilam rekord w siedzeniu w lazience - 1,5 godz ) O 13 jechalam na probe kolka teatralnego do Pzn, bo za niecaly miesiac wystawiamy sztuke w Dabrowce a mianowicie "Arszenik i stare koronki" i bede grac jedna z drugoplanowych rol, Helene
Po probie poszlam na dworzec, i jak przyjechalam do Pobiedzisk, Zuzia (moja przyjaciolka, ta z ktora spedzilam sylwestra) przyszla po mnie na dworzec i poszlysmy do mnie do domu (tata zostal w Pzn, czekal na mame, ktora miala wrocic z Warszawy) I tak, mile spedzilam wieczor z Zuzia, pogadalysmy, posmialysmy sie i ogolnie bylo zajebiscie <3
Niedziela. Dzisiaj moj dzien spedzilam leniwie, ale zaraz sie zaczne uczyc. Najpierw zjadlam sniadanko z rodzicami, potem pojechalam na msze i gralam na niej. Niestety caly czas bardzo mnie glowa bolala i jak tylko wrocilam po mszy poszlam sie polozyc i spalam dosc dlugo. Ale mialam meczacy tydzien i bylam bardzo przemeczona.
Lol, rozgadalam sie na temat 3 dni.
Mam nadzieje, ze nie zasneliscie
Ale juz koncze, bo trzeba zaczac sie uczyc.
Papa
 

 
Siema, siema <3
Ostatnio dużo się działo.
Podsumując :
Przynosze coraz lepsze oceny. +
Zaczął pisać do mnie chłopak, dobra dupa. ++
Chłopak, którego kocham, ale zaczęłam udawać niedostępną po tym co mi zrobił, sprawia wrażenie jakby mu znowu na mnie zależało. ?
Chłopak, z którym jeżdżę pociągiem jest spoko, ale jak jest sam na sam, lub na fejsie. ?

Także u mnie nie ma nudów. Od niedawna nie moge zasypiać; moze to te myśli nie dają mi spać.

Ale jest jedno pytanie, na które nie umiałabym odpowiedzieć. Jeżeli Mateusz, Mikołaj i Robert zechcięli, zebym była dla nich kimś więcej niż koleżanką, to którego bym wybrała?
To jest meega trudne pytanie, bo:
-Mateusz, dobra dupcia, za dobrze się nie znamy, ale cos czuje, ze jeszcze się bardziej poznamy (historie naszą zaraz opisze)
-Mikołaj, znamy sie rok, mamy za soba 2 wypady do kina, jego humory, a przed nami jego matura. Zobaczymy co z tego bedzie.
-Robert, znamy sie od niedawna, a dokładnie od czasu, kiedy moja koleżanka mi powiedziała, ze zaczął do niej pisać chłopak z muzycznej, i jak go zapytałam o nią dowiedziałam się, że mieszka w Biskupicach i ze jeździmy tymi samymi pociągami. Niestety on także ma w tym roku maturę...

Także jest dylemat.

A co do Mateusza...xD
A więc poznaliśmy sie na Koncercie Walentynkowym, na którym występowałam (przy okazji Mikołaj i Robert byli aranżerami utworów)
No i ja na chwile poszłam do szatni, gdzie on stał i żeśmy sobie pogadali (tłumaczenie: poflirtowali)
No i tak to sie ciągnęło.
A wczoraj jak poszłam do biblioteki szkolnej, zeby wejść na kompa. Byli tam chłopacy z mojej klasy, i chciałam, zeby mnie puścili. Ale to sa głupie bachory. Za to był Mateusz i przytocze wam fragment naszej rozmowy.
-Chcesz wejść na mój?
-Tak, mogę?
-A co za to dostanę?
-A co chcesz?
-Moze na poczatek numer.
No i tam mnie wpuścił i chwile przy mnie stał i jak sie zalogowałam na fejsa, to on zaczął pisać w miejscu co się pisze myśli : Kocham...
Mówię: Ejj, co Ty robisz?
Chciałem napisać, ze mnie kochasz.
Jak poszedł z biblioteki napisałam mu na fejsie mój nr, a on odpisał mi i na fejsie i na komórke.
Także spoko

Mam nadzieje, ze ta osoba co czyta moje wypociny nie zasnęła przypadkiem
Dooobra, na razie żegnam się. Jutro spotkam sie z moją przyjaciółką, bo jade do babci na imieniny,ale z nią ide na Gorzkie Żale. Taki tam zupełnie nieoczekiwany zwrot akcji
 

 
Dzisiaj miałam tak piękny sen, że musze go opisać. Był tak piękny, ze wręcz nierealny <3
A więc....
Jechaliśmy na wycieczkę. nie wiem gdzie i nie wiem z kim, bo były dziewczyny z mojej klasy, ale tylko 4.
I ja siedziałam z tyłu i obok mnie usiadł chłopak. No i gadaliśmy. Aż w pewnym momencie ja sie zapytałam jakie lubi zespoły. I on powiedział, ze lubi Pink Floyd i The Beatles. Tak jak ja ! I ja mu wtedy odpowiedziałam:
-Gdzie Ty byłeś całe moje życie?
On odpowiedział:
-Nie mów, ze Ty też lubisz Beatlesów!
-Uwielbiam ich!
-Gdybym wiedział to od razu bym sie do Ciebie dobierał!
I pocałował mnie w policzek, szyję i jeszcze raz w policzek.
Oczywiśćie mysiałam sie wtedy obudzić, bo chyba bym umarła gdybym spała dłużej.
Nieważne, w każdym razie czemu nie ma takiego chłopaka w życiu? Był taki kochany <3 No nic, żyje sie dalej.
A ja spadam, bo za 2 godziny spotykam sie z kolegą, ale najpierw musze coś zjeść
Na razie ;*
 

 
Przede wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku !
Ja Sylwestra zaplanowałam troche inaczej, ale było w miarę spoko.
Mówię w miarę, bo jedna rzecz mnie męczy i nie daje mi spokoju.
Ale do rzeczy.
Najpierw do mnie do domu przyszła koleżanka, z którą miałam spędzić Sylwka. I ogólnie było spoko, zabijałyśmy czas różnymi pierdołami takimi jak powieszenie lampek choinkowych w pokoju, gra w karty itd. O 23.30 wyszłyśmy z domu i poszłyśmy na rynek. Tam był mój Piotr, który szedł za nami. chyba nie był pijany, ale lekko mnie olał. Potem było puszczanie fajerwerków i chlanie
Ja nie byłam upita, ale zachowywałam się jakbym była. I z Zuzą obeszłyśmy wiarę zobaczyć kto jest. Po puszczaniu tych dużych fajerwerkó Piotr mnie zauważył i podeszliśmy do siebie. Objął mnie, złożył życzenia i kilka razy pocałował w policzki. Ja go też <3
Potem spotkaliśmy kuzyna Zuzy, i poszliśmy z nim do domu jego kumpla. Wsześniej wypiłam 2 łyki jakiegoś szampana, co miał jego kumpel. U niego w domu też wypiłam kieliszek Finlandii i troche Tyskie. Moze byłam pijana, ale wiedziałam co robię ni co mówię. Potem trzebabyło sie zwijać i nas kuzyn Zuzy odprowadził i jeszcze jego kolega, który nas poczęstował szampanem, Oskar. Niestety to co było po drodze było troche głupie, a mianowicie przelizałam sie z Piotrkiem (kuzynek Zuzy) i to 4 razy. Ale to nie ja chciałam, to on co chile kurde sie przystawiał. Ja mu nawet mówiłam ze moje serduszko należy do innego, ale on był tak najebany ze mnie nie słuchał. I oczywiście z jego kumplem też się przelizałam na pożegnanie. Oczywiście nigdy bym czegoś takiego na trzeźwo nie zrobiła. obie byłyśmy lekko pijane. Zuza bardziej bo ona ledwo się na nogacj trzymała. Jestem na siebie wkurwiona za to przelizanie sie z nie tym chłopakiem co miałam. Sto razy bardziej wolałabym się całować z Piotrkiem moim, a nie kuzynem Zuzy.
Gdyby nie to to Sylwester byłby zajebisty. Ale i tak uważam że nie był taki zły. W końcu w Sylwestra można, nie?
 

 
Bardzo dawno nie pisałam ;P
Rrrrrrr restart!
A więc dzisiaj znowu spędziłam miło dzień.
Umiliły mi go Asia i Zuza <3
Jak zwykle bardzo dużo gadałam. Tylko Zuzia mało mówiła bo ją brzuch bolał. Ale wcześniej przyszła do mnie do domku i sobie oglądałyśmy film "Jeszcze dłuższe zaręczyny". Ja już go wcześniej oglądałam, ale Zuzia nie. Zaraz będę kończyc film "Absolwent" bo zaczęłam, ale nie skończyłam.
Zuze znam od czasu pierwszego spotkania do bierzmowania. Jest prze kochaną osobą. <3 Jest dla mnie jak siostra. Można z nią pogadać o wszystkim. Mam nadzieję, że z nią spędzę jutro Sylwestra.
A Asie znam poprzez spotkania i koleżanki. Jest także bardzo kochana <3. Odprowadziła mnie dzisiaj kawałek do domku.
Śnił mi sie dzisiaj mój kolega Tomek w kółka teatralnego. Jest bardzo przystojny. Niestety od niedawna ma dziewczyne. On ostatnio bardzo często ma nowe dziewczyny. Najwidoczniej nie tylko ja mam dobry gust
Ale myśle głównie o Piotrze. Piszemy ze sobą od niedawna, dokładnie odkąd zagadał do mnie w pociągu. Jest bardzo fajny. Mam nadzieje że sie jutro spotkamy
Staram sie zapomnieć o Mikołaju. Jest bardzo fajną osobą, ale od niedawna zachowuje się dziwnie. Jeszcze w sierpniu było ok, a od nowego roku zaczyna świrować. Tłumacze sobie ze to przez tą maturę, ale nie jestem pewna czy o to mu chodzi...
Na razie kończe. Ależ sie rozpisałam
Wstawie jeszcze kilka fotek z "Jeszcze dłuższych zaręczyn"
Narka
 

 
Wczoraj przyjechały do mnie przyjaciółki na 4 dni Do moich urodzin będą u mnie i... będzie impreza ! Na razie oglądamy filmy i gramy w simsy. Jest spoko. Jeżeli pogoda się poprawi pojedziemy gdzieś, może na jezioro. Oby przestało wreszcie padać !
  • awatar FOR SALE ♡: Hej, przepraszam za spam, ale naprawdę warto do mnie wpaść, mega wyprzedaż 1 rzecz tylko 3 złote. !
  • awatar Fajne ciuchy w dobrej cenie.: Cześć ! Sprzedaję ciuchy. Możesz u mnie znaleźć np. Vansy, bejsbolówkę, kurtkę jeansową, sukienki, bluzki i wiele innych rzeczy. Dodatkowo wszystko w dobrej cenie. Zapraszam ! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj przyniosłam same dobre oceny ze szkoły. Normalnie jakiś cud ;P Jutro zapewne zakupy. W niedziele bedę grać na mszy w kościele (W czwartek miałam próbe). Już rok nie grałam w tym zespole i teraz postanowiłam wrócić. Mam nadzieje, że nie pomyle się.
 

 
Nie miałam za bardzo czasu, żeby pisać w tygodniu. Nauczyciele dbali o to, żebyśmy sie nie nudzili. Ale nie było aż tak źle. A po za tym to dostałam płyte Caro Emerald ! Bardzo lubię jej piosenki. A dzisiaj ide z koleżanką na jakiś festyn. Dawno nie byłam na festynie i sobie chętnie pooglądam
 

 
Moje plany na ten weekend to oglądać filmy, poćwiczyć na pianinie, oglądać filmy, iść do miasta i oglądać filmy
Ahhh <3
 

 
Przyszłam do szkoły i się zaczęło...
Jak zdawałamm do tej szkoły to na wstępnych poznałam takiego ładnego chłopaka i ze sobą pisaliśmy dosyć długo. Potem nagle cos się urwało i teraz raczej się nie lubimy i nie gadamy ze soba tak jak dawniej. Jak na niego patrze to ma wrażenie że nadal do niego coś czuję. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że on na razie nie chce mieć dziewczyny. I jak tu zrozumieć chłopaków?
 

 
Dopiero jutro do szkoły !
Wczoraj, dzisiaj i w czwartek mam jeszcze wolne.
Troche więcej lenistwa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siema ;D
Jestem tu nowa i chce fajnie prowadzić bloga.
Na razie dopiero ogarniam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›